Temat jak z reklamy
Przez ciekawość zapytam: czym smarujecie chlebek (jeśli w ogóle smarujecie) pysznym masełkiem czy, dbając o cholesterol, margaryną :?:
Windsurfing
Sporty wodne w Krynicy Morskiej
Archive for sierpień, 2004
Masło czy margaryna?
na Sportowo 21 sierpnia 2004 Brak komentarzy
O wyższości kotów nad psami :)
Każdemu właścicielowi kota jest to rzecz wiadoma i oczywista. Kot to po prostu kot i żaden pies go nie zastąpi. Nawet, jeśli trzymacie w domu tolerujące się oba futrzaki, to kot będzie ustanawiał reguły gry.
Egipskie koty były święte. Wówczas, około 2500 lat temu, zostały oswojone, 1000 lat temu - udomowione. Te boskie stworzenia ratowały Egipt przed śmiercią głodową, polując na gryzonie, które niszczyły zapasy zboża przechowywane w spichlerzach. Za zabicie kota groziła kara śmierci. Grecki historyk Herodot podróżujący po Egipcie w 450r. p.n.e., opisuje dużo ciekawych zdarzeń dotyczących świętych kotów i stosunku ludzi do nich w tym czasie. Król Persów Kambyzes zdobył długo oblegane miasto Pelusjon tylko dzięki temu, że jego wojownicy mieli przyczepione do tarcz koty. Egipcjanie bowiem nie śmieli do nich strzelać i zostali w walce pokonani. Herodot pisze również o pewnym Greku, który nieumyślnie uśmiercił kota, za co został przez tłum Egipcjan zabity.
Średniowiecze uczyniło z kota symbol czarnej magii - wzgardzone futrzaki miały być nieodłącznymi kompanami czarownic, zielarek…
W XIX wieku odkrycie przez Pasteura chorobotwórczej roli drobnoustrojów wywołało powszechną zoofobię. Obawiano się, że zwierzęta przenoszą wszystkie zarazki i unikano kontaktu z nimi. Dopiero groźba masowego pojawienia się szczurów w czasie I Wojny Światowej spowodowała, że koty zostały uznane za przyjaciół i sprzymierzeńców człowieka.
Dziś na stałe wpisały się w wizerunek wiejskich gospodarstw. Bywają także masKOTKAMI w ciasnych mieszkaniach… A czyż istnieje bardziej uroczy widok niż ogromny, czarnt kocur wygrzewający się przed komonkiem? Albo na monitorze komputera (ulubiona miejscówka mojego kociska). Mrrrruuuczące, kochane stworzenie, które podczas mojej nieobecności, jak relacjonowała moja Mama, potrafiło godzinami siedzieć i wpatrywać się w drzwi wejściowe. Ociera się o moje łydki, albo poluje na nie nocą (chyba się domyśla, że wtedy kiepsko widzę
). Potrafi rozciągnąć się na całą szerokość przedpokoju, “kołami do góry” i czekać, aż delikatnie połaskoczę go po brzuszku. Pies ma w oczach wierność, ucziwość… a kot? Tajemnicę, jak Mona Lisa. Kot jest podobny do człowieka, bywa interesowny i kapryśny. Niezależny, chodzący własnymi drogami, nie przyjdzie na gwizdnięcię… Może dlatego trudno jest nam to zaakceptowac - lubimy psią uległość, przywiązanie - tak inne od tego, co czasem ofiarują nam inni ludzie.
Kot w pustym mieszkaniu
Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać się między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.
Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.
Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków pisków na początek.
Wisława Szymborska
Strona dla miłośników: KOTY tutaj - mrrrrauuuu….
NAJSŁYNNIEJSZY KOT SEZONU

Windsurfing 19 sierpnia 2004 Brak komentarzy
BIAŁKA PARCZEWSKA
Bardzo prosze o jakies namiary(telefon) na osrodek wypoczynkowy w BIałce Parczewskiej PILNE!
Windsurfing 02 sierpnia 2004 Brak komentarzy