celowo nie piszę “naleśniki,” bo z naleśnikami mają one niewiele wspólnego. Przed chwilą zjadłam ostatniego, obficie polanego syropem klonowym. Oto przepis:
2,5 szkl. mąki pszennej
1,5 szkl. mleka
0,5 szkl. kwaśnej śmietany
4 jajka
4 łyżki masła
4 płaskie łyżki cukru
1/2 łyżeczki soli
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
Masło roztopić na patelni i przestudzić.
Pozostałe składniki zmiksować. Dodać stopione masło. Ciasto powinno być gęściejsze niż na naleśniki, czyli powinno mieć konsystencję raczej gęstej śmietany, a wlewane chochelką na patelnię lekko się rozpływać na boki.
Proponuję smażyć na jasnobrązowo nie za duże placuszki na średnio rozgrzanej teflonowej patelni bez tłuszczu.
PYYYYYYYYYYYYSZNE
