czyli marzenia głodnego człowieka

dzisiaj mam prozaiczne..żur grzybowy…opowiadałam dzisiaj o tym komuś i taka mnie naszła na niego ochota..jadłam go w -wie w takiej małej śmiesznej knajpce rybnej..do której podobno zjeżdża się cała w-wa…bo jest lokal i może nie rewelacyjny..ba! bardzo kiepski..ale jedzenie…jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu..poezja…zupa rybna …cudo..a żur grzybowy..z dużą ilością kiełbaski.jajek na twardo i borowików chyba..jezu…polecam każdemu śmiertelnikowi..żyć i nie zjeść takiego żuru.to jakby w ogóle nie żyć

btw w centum dowożą do domu

  • czego teraz słuchacie?
  • Czego teraz słuchasz ??
  • Jak Zerwac!!??
  • “Odra może mieć pretensje do siebie”
  • Chcesz bilet na Euro? Musisz mieć PESEL
  • Ezoteryka mentel Demony Dajdo