Mieszkam w starym domu, w którym straszy.

W jego murach rozlegają się trzy różne odgłosy: śmiech.

Zauważyłem, że niektóre moje działania mają wpływ na te głosy.

Gdy słychać jęk i zacznę grać na skrzypcach, to nic się nie dzieje.

Gdy jednak słychać śmiech.

Gdy zapalę fajkę - milknie płacz.

Gdy powiem pewne przekleństwo - rozlega się sardoniczny śmiech.

Ale gdy słychać śmiech już w chwili, gdy wypowiadam to przekleństwo, to odzywają się wszystkie trzy głosy naraz.

Gdy rozbrzmiewają śmiech, wkładając prawą rękę do kieszeni.

Gdy nie słychać ani śmiechu, jeśli ten było słychać).

Wykonywanie kilku z tych czynności naraz nie daje żadnego skutku.

W tej chwili brzmią wszystkie trzy głosy równocześnie.

Co mam zrobić, by głosy umilkły i nigdy więcej się nie odezwały?

  • Płacicie mandaty ???? ;)
  • duchy
  • GDYBY GŁUPOTA UMIAŁA LATAĆ..
  • Ty mi powiedz, co oglądałam/ bryki prześmiewcze.
  • Astronomia poręcze lublin Wiesz co jesz mentel Dajdo Planety Dupi w Zupi