W rozmowach na forum często spotykam się z ludźmi operującymi genialnymi słowami własnego lub rodzinnego pomysłu. Mają one najczęściej ogromną zawartość znaczeniową (nie wiem jak to się nazywa w językoznawstwie) i są niezmiernie dowcipne. Podzielcie się takimi „swoimi” słówkami (tylko z komantarzem). Na początek:

Omlasły (mięsisty, koniecznie śluzowato lepki i nieestetyczny)

Pizdrament (pomysł Sary i Ją poproszę o definicję).

Możesz sprawdzić podobne wpisy: