Witam ostatnio w moje lapki wpadla ksiazka Janusza L. Wiśniewskiego pod tytułem “Samotność w sieci” - wiedziony ciekawoscia i wrodzonym apetytem na “nowe ciekawostki” odszukalem pare stron o w/w tutule.I ku mojemu zdziwieniu znalazlem wiele kontrowersyjnych,sprzecznych a czasem wrecz brutalnie rozbrajajacych komentarzy.Ja jestem zafascynowany ta pozycja.Nie ze wzgledu na wznioslosc tematu,niesamowita fabułe czy odkrywczy styl - tego w ksiazce nie ma .Urzekla mnie prostota jezyka,znajomosc tematu sieci (jako takiej) i poruszony problem “zwiazku z przypadku”.Tresci nie bede przytaczal - sprawdzcie sami.A moze juz znacie … ?!

Dla zasady przytocze pare komentarzy znalezionych w sieci :

Komentarz wydawcy:

Powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna, jak klasyczna powieść miłosna. Powieść o miłości w Internecie. Autor analitycznie i urzekająco zarazem relacjonuje tę miłość, wprowadzając na przemian nastrój nieomal uroczystej czułości, aby kilka linijek dalej zadziwić odważnym erotyzmem. ”Samotność…” to także hołd składany mądrości i wiedzy

Recenzje Czytelników

< >

nigdy jeszcze nie czytalam tak pieknej i jednoczesnie smutnej historii, a moze jedno nie moze istniec bez drugiego…

Magda

Czytałam z zapartym tchem… Gorąco polecam.

Silje

Nigdy wczesniej nie spotkałam takiej książki. Jesli ktoś jest na tyle opanowany i przygotowany na wszystko to obejdzie się bez łez przez większośc poezji, ale na epilogu każdy polegnie.

anida

Dawno nie czytałam nic tak porażającego.Przeżywałam całą histrorię z jej bohaterami. Sama kiedyś miałam podobną znajomość przez internet … w dwóch słowach: samo życie!!!

Lideczka

jeszcze nie czytałam ale na pewno to zrobię!!!!!!!!!

SCHWAN

Grafomania czystej wody. Czegos tak nieprawdopodobnego dawno nie cztalem. Autor lazawymi historyjkami o gluchoniemej ukochanej zmiazdzonej przez koparke, ojcacu ukrytym geju itp. obdzielilby kilka telenowel. Spod calej tej nowoczesnej otoczki e-maili, pagerow, genomow wyziera Harlekin dla gospodyn domowych.

anka

Wspaniała, piękna, niesamowita, wzruszająca do łez - opowieść o życiu w dzisiejszych czasach. Polecam wszystkim!

TAMARA

Książka rewelacyjna. Jeśli ktoś określa ją mianem kiczu, nędznej telenoweli itp., to znaczy,że nie zdaje sobie sprawy, że wirtualna rzeczywistość otacza nas wszędzie, niezależnie od tego, czy nam się to podoba, czy nie, a co za tym idzie, coraz więcej osób będzie w tej książce odnajdywać siebie. Często rozpaczliwe szukanie przez INTERNET kogoś, kto nas wysłucha, z nami porozmawia, jest niewątpliwie niepokojące, ale jest to również w tej chwili częścią naszego życia.

slavo

zwariowaliśmy wszyscy na punkcie 0 i 1 - bo tak właśnie działa komputer. rozmawiamy, oglądamy a nawet kochamy się za jego pomocą. przeczytajcie tę książkę i otwórzcie oczy. zostawcie to piekielne, wirtualne urządzenie i przeżywajcie życie realnie, inaczej to strata czasu. a kiedy stwierdzicie, że zostaliście oszukani przez głupie, prymitywne i bezmyślne 0 - 1 wasze głowy będą już zanurzone głęboko w gigantycznym nocniku. tyle, że to już nie będzie wirtualne a rzeczywistość okaże się wyjątkowo bezwzględna.

<>

“Grafomania czystej wody”, “Harlekin dla gospodyn domowych” - to najtrafniejsze określenia. Książka tak przesiąknięta smutkiem, wręcz rozpaczą, że już bardziej nie można. Zafascynowanym radzę popracować nad swoimi związkami w świecie rzeczywistym (tylko one mogą być naparwdę piękne i realne),a przede wszystkim nauczyć się rozmawiać z drugim człowiekim stojąc twarzą w twarz, bo to o wiele trudniejsze niż “uprawianie miłości” z ręką na klawiaturze. I jeszcze jedno: e-maile,sms’y od anonimowych nadawców nigdy nie zastąpią listu doręczonego przez listonosz, napisanego przez ukochaną osobą,nawet gdyby te pierwsze wzbudzały w nas niesamowity dreszczyk emocji.

Magdabartek

Ksiąka pięknie napisana, w pełni tego słowa znaczeniu.Na tle tak nowoczesnego świata jest jeszcze garstka,a może nawet garść najpiekniejszego uczucia na świecie.Zachęcam przed rozpoczęciem czytania do wzięcia urlopu, nie bedzie czasu na nic tylko…….na tą wirtualną miłość.

dominika

po przeczytaniu tej książki nie moglam przestac myslec o niczym innym, bylo mi smutno, bylam poruszona do glębi, nadal jestem…nawet nie potrafie opisac tych uczuc, ktore mi towarzyszyły podczas czytania, rozumiecie?

Himera

Hm…ta ksiazka mimo , ze wpadla w me rece bardzo przypadkowo od poczatku wywolywala wielkie poruszenie, pomogla mi zdecydowac bez czego trudno byloby mi zyc…polecam goraco!!!a epilog poruszy kazdego!

Malina

Ta książka jest zastraszajaco infantylna i ckliwa, duzo niższego lotu od prozy Rodziewiczówny. Przyznam się, że nie mogłam przebrnąć przez tę książkę od deski do deski, pomijałam niektóre co bardziej słodkie fragmenty. W tej książce nie ma żadnego stopniowania nastrojów, jest napisana na jednej nucie emocjonalnej, która po kilkunastu stronach robi sie po prostu niestrawna. Uważam, że autor popełnił śmiertelny grzech pisarza, bo ŚMIERTELNIE MNIE ZNUDZIŁ!

AnaB

Cóż…nic dodac nic ujac…po prostu wspaniala, zrobila na mnie niesamowite wrazenie.Jeszcze nigdy nie czytalam w taki sposob opisanego bolu, bolu tak glebokiego ,ze moje smutki przy tym zupelnie przygasly.A milość? Chyba wszysct chcemy sie tak zafascynowac, zagubic, zaduzyc w milosci.Szukamy jej wszedzie a internet pozwala nam na wspaniale zludzenia jest jak narkotyk jak marzenie.Czytam te ksiazke kolejny juz raz, omijam fragnenty ktore mnie przygnebiaja lub wybieram te ktore poruszaja mnie do glebi, wracam do niej stale.Polecam WSZYSTKIM!!

FanTa

Czytalam te ksiazke z zapartych tchem.. i szczerze mowiac czytam ja nadal..kiedy jest mi smutno..i kiedy wszystkie moje idealy odplywaja.. wtedy biore ja i czytam..i jest mi niesamowicie dobrze.. chociaz za kazdym razem placze..to dziwne ze tak mozna wzruszyc sie przy ksiazce.. Opisuje ona mnie..poczesci.. ja rowniez kiedys mialam taka milosc internetowa.. ktorej pragnelam ale z drugiej strony sie balam.. teraz zaluje ze wszystko potoczylo sie tak a nie inaczej-dlatego apeluje do ludzi! Jesli przezyjecie cos podobnego..Nie uciekajcie od tego uczucia-trwajcie w nim bo z niego zrodzi sie naprawde cos cudownego. Pozdrawiam

Władek

Ta książka jest po prostu genialna! Powinno sie ją wysłać w Kosmos. Pierwszy akapit książki znam na pamięć. Mimo, że jestem meżczyzną blisko 30-tki to w kilku jej miejscach płakałem jak bóbr. Nie moge przebaczyć autorowi tego, że ta pani lekkich obyczajów byla pierwszą kobietą, która dotykała Jakuba po śmierci Natalii. Post-epilog publikowany w Interencie też czytałem.

darki

hmmm naprawde bardzo dobrze się ją czytało. uważam, że wiśniewski mial genialny pomysl, poruszyl to co na pewno zdarzylo sie wielu osobom - problem zauroczenia pzrez internet. oryginalna o tyle, ze pierwsza pisze o takim stanie uczuciowym i to bardzo wiarygodnie. to co mam do zarzucenia to marny styl. az uderzajacy swa prostotą. szkoda, ze nie mozna bylo zatopic się w słowach…

joanna

Przeczytałam jednym tchem i ciągle jeszcze jestem pod ogromnym wrażeniem. Być może zbyt ckliwa (ktoś tak to określił), ale mówi o marzeniach każdego z nas. Płakałam… Tak bardzo pragnęłam happy-endu, pewnie dlatego, że byłam “w dołku” i chciałam, by choć bohaterom książki się udało. Powieść o naszym świecie, ale i o wartościach, które zatracamy. Smierć Jakuba bardzo mnie zabolała, ale to było chyba najlepsze rozwiązanie. Ja go rozumiem. Chyba chciałabym poznać mężczyzę, który płakał nad tą książką.

Kaja

Przeczytałam tę wspaniałą książkę w ciągu jednej nocy, starając się nie pamiętać o tym, że rano idę do pracy… Pożyczyłam ją wtedy od koleżnki i nie mogłam się pogodzić z tym, że musze ją oddać!!! kupiłam ją kilka tygodni temu i odrazu mi lepiej. Wracam do niej często, bo ma w sobie to coś, ten nastrój, który potrafi wyrwać mnie z szarej rzeczywistości i przywrócić wiarę w mężczyzn i miłość! Kocham tą książkę! Najlepsza jaką czytałam od lat

sowka

książka napisana naprawde rewelacyjnie. czytałam 5 razy smile.gif świetna! polecam!! (tez płakaliście na końcu?smile.gif)

Magda

Miłość poprzez Internet?…..Tak. Kiedyś, kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką myślałam, że takie rzeczy zdarzają się tylko w filmach, ale….To przytrafiło się właśnie mnie.Jaki jest koniec mojej miłości?……właśnie taki sam, jak “Kobiety z nadgarstkami” Panie Januszu….Trafił Pan w DZIESIĄTKĘ. REWELACJA. Polecam wszystkim.

BuBu

Przeczytałam tą książkę chyba z 5 razy … Za każdym razem płakałam … W tak wielu momentach.. Uwielbiam tą książkę.. Polecam Ją każdemu.. nie tylko Internaucie.. Przed chwilą przeczytalam “15 minut pozniej”.. moj makijaz rozmazuje sie.. Wspaniała książka.. nie potrafię opisac tego wszystkiego co czuję po Jej przeczytaniu.. Mimo to, że Jennifer powinna zostac z Jakubem.. Będę ta ksiazke czytac jeszcze wiele razy.. Ta Milosc zdarza sie tak często.. Tyle razy w internecie.. nie wiem co napisac.. przepraszam..

Anula

Fantastyczna książka.Przeczytałam ją dwukrotnie.Teraz krąży pomiędzy moimi znajomymi i czasami bardzo mi jej brakuje w domu.Czytają ją zarówno kobiety i faceci.Nie usłyszałam jeszcze od nikogo złego słowa o tej książce.Dla mnie bomba.Polecam wszystkim.

Newierny

Ksiazka sama w sobie jest naprawde w porzadku,OK.,przyznaje jest swietna…Tylko problem pojawia sie,gdy przejete i zafascynowane kobiety postanawiaja wyprobowac to w rzeczywistosci,wracaja do “przeszlosci”,z nadzieja,ze “ich” Jakub tez popelni dla nich samobojstwo…Przeciez nie ma dla kobiety lepszego komplementu,niz samobojstwo faceta,ktory mowi: KOCHAM,ale nie zostanie juz dopuszczony…Kobiety,czasem zastanowcie sie,facet nie zawsze jest drewnianym pajacem bez uczuc…

muszelka

….ze wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej….

ewcia -

Książka jest po prostu rewelacyjna. Dostałam ją od mojego chłopaka i to na walentynki!!! Przeczytałam od razu i kiedy skończyłam nie mogłam w to uwierzyć, że to już koniec. Post epilogu doszukałam się w internecie i czytałam po kilka razy! Teraz niedawno zakupiłam drugą książkę “Zespoły napięć” i podaruję ją mojemu chłopakowi. Naprawdę super!!!

doroti -

“Samotność w sieci” jest jedyną książką, którą przeczytałam jednym tchem 5 razy i zawsze w tych samych momentach płakałam. Warta polecenia każdemu,kobiecie, mężczyźnie, młodemu i straszemu człowiekowi. Jest po prostu kapitalna!!!

  • samotnośc
  • Czy kupujecie w sieci prezenty?
  • Simplus - czy warto?
  • Dobry wieczór
  • Nie boicie sie kupowac w internecie?
  • Ezoteryka Planety Demony Różne tutoriale reklama w mentelo Dajdo