Moja przyjaciółka brała niedawno ślub. Jako że byłam druhną wydarzenie to zapadło mi w pamięci niezmiernie głęboko. Ania bardzo starannie przygotowywała się do uroczystości, odwiedzała wiele salonów ślubnych, prenumerowała gazety poświęcone modzie ślubnej.
Jeśli wydaje się Wam, że zakup sukienki do ślubu odbywa się ot tak, jak zakup modnych dżinsów w galerii sklepowej, to jesteście w błędzie.
Ania to perfekcjonistka w każdym calu.
Zawsze taka była, na studiach zawsze wyróżniała się tak ciekawym strojem , jak i wnikliwym umysłem, czym zaskarbiła sobie większość wykładających. Jej ślub nie mógł wyglądać zwyczajnie, tak jak i sama Ania. Nie dziwi więc, że tylko white one suknie ślubne mogła zagwarantować mojej przyjaciółce tą niepowtarzalność.
Ania ma cudowną figurę, każda suknia wyglądałaby na niej pięknie, ale tylko suknia ślubna white one sprawiła, że śliczna Ania prezentowała się wprost zjawiskowo.
Ten szyk, klasa, czar – to po prostu nie do opisania. Postaram się oddać to słowami, choć nie wiem czy mi się uda. Suknia White One, którą Ania wybrała uszyta była z lejącego się materiału, co dawało wrażenie eteryczności. Przód i tył sukni był wykrojony w serek – z przodu ten trójkątny dekolt sięgał piersi, z tyłu odsłonił połowę pleców. To nadało seksownego akcentu całości. W pasie suknię ślubną przeszyto szerokim pasem, który z przodu przyozdobił efektywny, doszyty kwiat w kolorze sukienki.
Bardzo ciekawie przedstawiały się rękawy sukienki. Uszyte z przeźroczystego muślinu, rozcięte na całej długości, przenosiły nas w odległe czasy. To bardzo ciekawy element sukienki, który chyba podobał się Ani najbardziej, tak jak i wszystkim zaproszonym gościom.
Możesz sprawdzić podobne wpisy: