- Dla naszych fanów pojedynek z Chelsea to ogromne wydarzenie. Nie jesteśmy faworytami i nie ciąży na nas presja wyniku. Nikt nie oczekuje cudów, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i po cichu każdy liczy na awans - mówi “Super Expressowi” Żewłakow.

  • Dodatkowy regulamin dla działu Humoru
  • Żewłakow: nie boję się Chelsea
  • Marcin Żewłakow w FC Dender
  • Żewłakow: nie przestraszymy się Chelsea
  • Żewłakow nie dał się pokonać
  • Ezoteryka poręcze lublin mentel i sport Z wiedzą do zupi Astronomia Dajdo mentel