- Dla naszych fanów pojedynek z Chelsea to ogromne wydarzenie. Nie jesteśmy faworytami i nie ciąży na nas presja wyniku. Nikt nie oczekuje cudów, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i po cichu każdy liczy na awans - mówi “Super Expressowi” Żewłakow.
Windsurfing
Sporty wodne w Krynicy Morskiej
Żewłakow: kości będą trzeszczeć
Wiatr i woda 19 lutego 2008 Brak komentarzy